Niedobory pokarmowe. Encyklopedia witamin i minerałów.

Myślę, że w polskim internecie brakuje tego typu witryny, racjonalnego podejścia do niedoborów pokarmowych i opisu poszczególnych witamin, minerałów i ziół, w kontekście zapobiegania chorobom i medycyny alternatywnej.

To, z czym mamy zazwyczaj do czynienia, to antynaukowa pisanina ludzi, którzy powtarzają bezmyślnie wszystko, co przeczytają na blogach i usłyszą na youtube. Można się od nich dowiedzieć, że jakaś witamina na pewno leczy raka i przy okazji połowę innych chorób znanych ludzkości, a złe koncerny farmaceutyczne nie pozwalają nam na korzystanie z jej dobrodziejstw. Sekret zna tylko on: człowiek, który włączył myślenie, czyli wiedzę o medycynie czerpie z filmu na youtube nagranego przez lokalnego kasjera z Żabki.

Niedobory pokarmowe u człowieka
„Vitamins!” by bradley j is licensed with CC BY 2.0. 

Ale w drugą stronę też nie jest zbyt wesoło, na wielu witrynach można z kolei przeczytać, że żadne suplementy nie działają i wszystkie one są wielkim oszustwem koncernów, dla odmiany tych produkujących suplementy. Stąd też powstanie tej witryny, gdzie spróbowałem opierać się wyłącznie na badaniach naukowych, jedynie w nielicznych przypadkach dorzucając doświadczenia własne czy znajomych.

Wszystkie rzeczy są szczegółowo omówione na poszczególnych podstronach, które można wybrać z menu.

Uzupełnianie niedoborów pokarmowych

Skąd czerpać informacje? Kiedy będziemy mieć pewność, czy faktycznie czegoś nam potrzeba, czy nie zażyjemy za dużo, czy w danej chorobie tego typu suplement nie będzie przynosił więcej złego, niż dobrego?

Prawdziwą wiedzę można zdobyć na przykład na serwisie https://examine.com/, który swoją drogą gorąco polecam. Ma on dwie zasadnicze wady. Po pierwsze, jest po angielsku, co w zasadzie uniemożliwia korzystanie z niego niektórym osobom. Po drugie, brakuje tam bardzo wielu rzeczy, przy czym chodzi nie tylko o same suplementy czy próby kliniczne (na przykład słowa nie ma o wpływie cysteiny na infekcje wirusowe, całkowicie pominięto olej z ogórecznika), ale również spojrzenia z perspektywy pacjentów.

Kilka suplementów jest szczególnie popularnych w Polsce, na przykład wiele mitów narosło wokół witaminy C. To również wymaga indywidualnego podejścia, czego nie znajdziemy na serwisie examine. W Ameryce nie mają szamanów, wmawiających ludziom, że każdą niemal chorobę, jaką zna ludzkość, a także kilka jeszcze nauce nieznanych można wyleczyć akurat witaminą C, którą zupełnie przypadkiem rzeczeni szamani mają w swoim sklepie internetowym.

Również na terytorium Polski jest niskie wysycenie gleb selenem, co sprawia, że ten właśnie pierwiastek wymaga specjalnego omówienia. Wyniki badań z krajów, gdzie jest go w pożywieniu więcej niekoniecznie muszą przekładać się na sytuację u nas.

Każdy zapewne słyszał o korzyści z suplementacji magnezu, mało kto jednak wie, w jaki sposób powinno się to robić prawidłowo. Bo kto słyszał o tym, że zbyt wysoka dawka zaostrzy objawy niedoboru, zamiast je zlikwidować? Albo że właśnie selen jest niezbędny do jego prawidłowego metabolizmu i bez niego nigdy nie uzupełnimy niedoboru?

Zioła i suplementy w chorobie

Odmiennym tematem są specyficzne jednostki chorobowe, przy których dużą korzyść można odnieść z niektórych ziół czy innych substancji, nie związanych z niedoborami. W jednym z badań picie naparu ze zwykłego krwawnika dosłownie wyleczyło chorych na stwardnienie rozsiane. Do pojedynczych badań trzeba podchodzić ze zrozumiałym niedowierzaniem, ale fakt pozostaje faktem, taka próba kliniczna została przeprowadzona i dała taki rezultat, jaki dała.

W żadnym wypadku nie wolno rezygnować z normalnego leczenia tylko dlatego, że jakieś jedno badanie gdzieś w dalekim kraju, gdzie z uczciwością naukowców jest dość krucho, wykazało pozytywne działanie picia herbaty z krwawnika. Ale jak najbardziej taką herbatkę można włączyć do normalnej terapii, uzupełniając ją. Koszty są niemal zerowe, roczny zapas krwawnika kosztuje tyle, co dobre śniadanie.

Specyficzna forma siarki organicznej, MSM też ma wiele udowodnionych zalet. Nie wiadomo do końca, na jakiej zasadzie to działa, ale efekty prób klinicznych, a przede wszystkim doświadczenia osób, które spróbowały, są bardzo dobre.

W internecie można natknąć się na wiele wyssanych z palca historii, jakoby MSM leczyło raka i wszystkie inne choroby. Źródłem tych mitów jest fakt, że substancja ta działa po prostu przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Chory czuje się nieco lepiej, przestaje go boleć, więc wypisuje w internecie, że pozbył się choroby, a ona jedynie jest zamaskowana i dalej drąży jego ciało.

Ciężko się w tym wszystkim zorientować, jeśli ktoś nie ma wiedzy medycznej. Z jednej strony pokrzykiwania, że MSM leczy każdą możliwą chorobę, bo jeden uczestnik forum poczuł się po tym lepiej, z drugiej, że nie leczy absolutnie żadnej, bo jakiś jeden człowiek to kiedyś brał na raka i nie wyzdrowiał. Dlatego najlepiej oprzeć się na przeprowadzonych badaniach.

Podkreślam, że jest to jedynie witryna internetowa, coś, czego w żadnym wypadku nie należy traktować jako źródła wiedzy medycznej, a jedynie jako ciekawostkę. Żadna informacja z internetu nie zastąpi porady lekarskiej i nie może być tak traktowana. Starałem się, by przekazane informacje były jak najbliższe prawdy, ale jestem tylko człowiekiem.

Na witrynie jest opisanych wiele suplementów, które we wstępnych próbach klinicznych miały bardzo dobre wyniki i być może, ale tylko być może, kiedyś staną się prawdziwą medycyną. Takie informacje są bardzo cenne dla osób, które nie chcą bądź nie mogą czekać kilkudziesięciu lat, aż substancje te zostaną przebadane do końca. Ale trzeba też pamiętać, że wyniki takich wstępnych prób klinicznych często okazują się nieprawdziwe.

Suplementu i zioła, które w jednym czy dwóch badaniach pomagało w chorobie, można użyć, ale na zasadzie eksperymentu, licząc się z tym, że efekt może być zerowy. Absolutnie nie wolno rezygnować z normalnego leczenia!

Zalecane na stronie dawki suplementów są propozycjami lekarzy i specjalistów zajmujących się zagadnieniem, sugerowanymi przez nich do samodzielnego stosowania w formie samoleczenia. Ale w żadnym wypadku nie można ich traktować jako porady lekarskiej, a tym bardziej świadczenia.

Zapraszam do lektury i życzę powodzenia.