Magnez


Nie jest to typowy "środek na bezsenność". Jeśli ktoś nie ma niedoboru, nic mu to nie da. Ale dla osób, które sobie magnez wypłukały - jego suplementacja jest jedynym ratunkiem. Można pięć tysięcy różnych leków na sen brać - nic nie pomoże, póki nie uzupełnimy brakującego elementu.

Wbrew temu, co można wyczytać w internecie, nie ma jednoznacznych objawów niedoboru. Te wszystkie drgania powieki, skakanie mięśni i skurcze serca mogą wynikać z dziesiątek różnych rzeczy. Badanie laboratoryjne też nie daje pewności - poziom pierwiastka we krwi może być dobry, ale wewnątrz komórek już nie. Najlepszą metodą na sprawdzenie, czy nam go nie brakuje, jest uzupełnienie.

Zapewne część osób trafiła tu z powodu nocnych skurczy łydek. To jeden z najpewniejszych objawów niedoboru i wtedy suplementacja jest bardzo ważna - poziom tak niski, by wywołać skurcz, może w przyszłości doprowadzić do ciężkiej choroby. Jest schorzenie, które niekiedy myli się ze skurczami - tak zwany zespół niespokojnych nóg. Jest to nieznośne uczucie, coś jakby swędzenie wewnątrz łydki, którego nie da się podrapać. Nie wynika ono z niedoboru magnezu, tylko - najprawdopodobniej - z zaburzonej gospodarki żelazezm. Można sobie z nim łatwo poradzić:

  • http://naturalneleczenie.com.pl/2016/08/06/zespol-niespokojnych-nog/
  • Czasem podczas snu kończyny zaczynają same "chodzić", wybudzając, albo "zrywają" się podczas próby zaśnięcia. To jest już powiązane z magnezem. W próbie klinicznej osoby, które otrzymały magnez miały ich ilość zredukowaną do 7, w porównaniu z 17 u osób które dostały placebo. Dość mocno poprawiła się też jakość snu, a także delikatnie poprawiły się objawy zespołu niespokojnych nóg u tych pacjentów, którzy cierpieli na to schorzenie.

  • http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9703590
  • W innym badaniu suplementacja u losowo wybranych osób w podeszłym wieku również dała pozytywne efekty, chociaż nie aż tak widoczne. Tu jest pewna pułapka przy interpretacji tego typu badań - wystarczy, że w grupye było kilka osób z bardzo dużym niedoborem, by "statystyczny pacjent" odczuł poprawę, chociaż dla 95% z nich nie było żadnej różnicy.

  • https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3703169/
  • Magnez jest jednym z ważniejszych pierwiastków w naszym życiu - jego niedobory są bardzo ściśle powiązane z chorobami serca. W jednym z badań półroczna suplementacja u osób z miażdżycą dosłownie odetkała im tętnice w stosunku do placebo - oczywiście nie całkowicie, ale była znaczna poprawa. Co ciekawsze, pomimo stosowania wysokich dawek, po pół roku dalej były wśród badanych osoby, u których poziom wewnątrzkomórkowy był obniżony.

  • http://circ.ahajournals.org/content/102/19/2353.full
  • Wszystkie niemal suplementy przyswajają się w podobnym stopniu. Spotykane czasem informacje o lepszej przyswajalności niektórych z nich są mitem, zbudowanym wokół błędnej interpretacji kilku starych badań na szczurach. Sprzedawcy suplementów machają ludziom przed oczami wykresami z różnymi słupkami, mającymi odzwierciedlać że ich produkt jest najlepszy, ale albo są to wykresy z tych starych badań, albo dotyczą parametrów nie mających znaczenia. Jedyna faktycznie gorzej przyswajalna forma to tlenek magnezu, ale i tu są głosy, że ma swoje zalety. Najtańszy jest chlorek magnezu w postaci proszku, który można nabyć za grosze na allegro w czystości farmaceutycznej. Powinno się go zażywać razem z drobnym posiłkiem. Można też kupić siarczan magnezu - tzw sól Epsom - i wsypywać sobie całą szklankę do kąpieli (siarczanu nie powinno się połykać). Dla ciekawych, badanie w którym porównano ilość magnezu w moczu pacjentów zażywających różne formy - chlorek okazał się nawet skuteczniejszy od chelatów aminokwasowych:

  • https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11794633
  • Pierwiastek ten jest w dynamicznej równowadze z wapniem, nadmierne spożycie jednego może powodować objawy niedoboru drugiego - ludzie często pytają mnie, jak to jest, że zaczynają brać magnez i wtedy dopiero zaczyna skakać im powieka. Jest to objaw niskiego poziomu wapnia w komórkach nerwowych. Zbytnie wypłukanie może pogłębić bezsenność. Tu nie ma mądrej rady - każdy musi indywidualnie ustalić, czy powinien jednoczesnie z magnezem brać wapń i w jakiej proporcji. Pomiędzy jednym a drugim suplementem powinna być przynajmniej godzinna przerwa.

    Suplementacja witaminą D3 potrafi błyskawicznie zużyć zapasy magnezu, wtedy pojawia się bardzo silna bezsenność, która równie szybko znika po uzupełnieniu niedoboru.