Witamina E

Kolejna witamina, wokół której narosło wiele mitów. Jest reklamowana jako cudowny lek na niemal wszystko, cofający miażdżycę, zapobiegający nowotworom czy nawet je leczący. A jak jest naprawdę?

W ocenie realnego działania przeszkadza jeden niezwykle ważny czynnik. Mamy tu do czynienia z całą grupą witamin, a nie z jedną konkretną. Co więcej, suplementacja jednym jej typem prowadzi do spadku poziomu pozostałych, co oznacza, że podczas próby uzupełnienia niedoboru, możemy go wręcz pogłębić.

Co wiemy na pewno? Suplementacja podstawową formą, alfa tokoferolem NIE zapobiega chorobom cywilizacyjnym, takim jak miażdżyca czy nowotwory. Nie ma też wpływu na ogólną śmiertelność:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2586922/

Wszystko wskazuje na to, że podstawowa forma nie ma za bardzo zastosowania w medycynie, nie wpływa na przebieg schorzeń, a jej niedobory są na tyle rzadko spotykane, że duże próby kliniczne nawet na dziesiątkach tysięcy osób nie są w stanie ich wyłapać.

Ma kilka niszowych zastosowań, takich jak rola ochronna przy stłuszczeniu wątroby, albo ochrona przed zakrzepicą żylną:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17846285/

Ale w dużej mierze jest to strata pieniędzy, a niekiedy nawet zwiększenie ryzyka śmiertelnych schorzeń, na przykład może niemal podwoić ryzyko raka prostaty:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4169010/

I tu pojawia się pytanie: co z pozostałymi formami? A co, jeśli wysokie dawki alfa tokoferolu powodują ucieczkę gamma tokoferolu z organizmu, a to właśnie gamma tokoferol chroni przed miażdżycą czy nowotworami? To mogłoby tłumaczyć, czemu w próbach klinicznych uzyskano wynik odwrotny od spodziewanego. Nie ma tu niestety badań klinicznych, jesteśmy skazani na zgadywanie, póki co wiemy jednak, że osoby z wysokim poziomem gamma tokoferolu zapadały na raka prostaty częściej, a nie rzadziej, co przeczy powyższej hipotezie:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3390343/

Z drugiej strony, badania na liniach komórkowych i zwierzętach sugerują silną rolę ochronną tych rzadziej spotykanych form witaminy E:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4899293/

Podsumowując, jeśli ktoś koniecznie chce suplementować, to tylko formę miksu tokoferoli i tylko taką, gdzie zawartość gamma, beta i delta tokoferolu są podane. Tanie suplementy sprzedawane jako „miks tokoferoli” często zawierają go tak niewiele, że nie ma to żadnego znaczenia dla organizmu.