Witamina B3


Wysokie dawki witaminy B3, czyli kwasu nikotynowego lub niacyny, zdobywają coraz większą popularność. Są reklamowane jako środek "na wszystko" - mają obniżać cholesterol, cofać zmiany miażdżycowe, likwidować migreny, stany lękowe, poprawiać sprawność umysłu... faktycznie, w dużej części jest to zasłużona reputacja. Badania potwierdzają dużą skuteczność tego taniego i bezpiecznego suplementu. Mi osobiście niezbyt podoba się sytucja, w której chory zamiast zmienić dietę podnoszącą cholesterol, zbija jego poziom tabletką - ale z drugiej strony jeśli już naprawdę nie może albo nie chce zmieniać sposobu odżywiania, powinien wybrać metodę mającą mniej skutków ubocznych. I tutaj kwas nikotynowy zdaje się wygrywać ze statynami bez najmniejszych problemów.

Jego główne działanie polega na rozszerzaniu naczyń krwionośnych. Jest to więc odwrócenie mechanizmu ataku migrenowego, który jest tych naczynek obkurczem. W niektórych badaniach udawało się zlikwidować ból głowy nawet u 90% pacjentów. Jest to raczej środek doraźny, niż mający trwale wyleczyć chorobę, ale jako że nie ma skutków ubocznych i jest bardzo tani - warto go polecić.

Problemem jest oczywiście dawkowanie i skład. Na rynku jest dostępnych kilka form, do tego każda może być sprzedawana w tabletkach różnej wielkości. Co gorsza, ludzie zdają się różnie na nie reagować - co pomoże jednemu, nic nie da innemu i odwrotnie. Najpopularniejszą formą jest zwykły kwas nikotynowy w dawkach rzędu kilkuset do nawet 1000 mg. Bezpieczniejszą formą jest nikotynamid, ale podobno nie spełnia on niektorych funkcji. Ciężko o jednoznaczne porady, jako że badania są tutaj w powijakach i trzeba opierać się na doniesieniach pacjentów. W opisanych przypadkach pomagały dawki rzędu 300 do 600 mg, przyjmowane albo w momencie rozpoczęcia ataku, albo zapobiegawczo codziennie. Bardzo wysokie dawki mogą spowodować uszkodzenie wątroby - opisano przypadek, gdy wystarczyło do tego zaledwie 750 mg dziennie brane przez kilka miesięcy.

Trzeba wspomnieć tutaj o reakcj "flush". Po zażyciu dużej dawki witaminy B3 następuje rozszerzenie obwodowych naczyń krwionośnych, co skutkuje zaczerwienieniem całego ciała i nieprzyjemnym jego pieczeniem. Jest to całkowicie nieszkodliwe, ale może być bardzo nieprzyjemne, a jeśli ktoś nie spodziewa się takiego efektu - może napędzić sporo strachu (znam przypadek, gdy kobieta po tej reakcji na pogotowie zadzwoniła, żeby ją ratowali...). Aby się przed tym ustrzec należy na początku brać mniejsze dawki, zaczynając od np 100 mg.

Opisy przypadków, gdzie wykazano skuteczność tego typu terapii - w większości z nich używano kroplówek z niacyną, ale opisano tez kilka sukcesów uzyskanych dzięki tabletkom.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC548511/