Dieta


Niewiele można o diecie powiedzieć. Ma ona co prawda pierwszorzędne znaczenie w przypadku innych schorzeń - właśnie odżywianiem można zapobiegać niemal wszystkim przypadkom chorób serca i znacząco zmniejszyć ryzyko nowotworów - ale nie jest ona aż tak istotna przy odbudowie kości. Jeśli będzie się spożywać wystarczającą ilość fosforu, wapnia i białka, to będą spełnione warunki do odbudowy naszego szkieletu - jedynie wyjątkowo drastyczne diety, typu witarianizm, mogą grozić niedoborami fosforu, zaś wapń można (i powinno się w czasie walki z osteoporozą) suplementować.

Trzeba jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz - białko. Właśnie nadmierne spożycie białka zwierzęcego (a niemal wszyscy spożywamy go o wiele za dużo) najmocniej wiąże się z utratą wapnia z organizmu. Szczególnie poważnym zagrożeniem są wszelkiego rodzaju diety "wysokobiałkowe" oferowane przez różnego rodzaju szarlatanów internetowych. Co prawda powodują one spadek masy ciała, ale heroina czy amfetamina też sprawią, że schudniemy. Różnica jest taka, że narkotyki nie zniszczą naszego ciała aż tak bardzo.

W jednym z badań, osoby które przeszły na mięsną dietę niskowęglowodanową, wysokobiałkową zaczęły tracić około 130 mg wapnia dziennie. Dosłownie sikały swoimi kośćmi, taka wartość oznacza utratę 4% masy kostnej w ciągu roku. Tak, to nie pomyłka - 10 lat takiego odżywiania sprawia, że wysikamy niemal połowę naszego szkieletu:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12148098

W innym z kolei kobiety, które spożywały więcej białka miały o wiele większe ryzyko złamań, o ile dodatkowo nie spożywały bardzo dużej ilości wapnia:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18665794

W jednym z badań nad reklamowaną przez szarlatanów dietą ketogenną, dzieci które z uwagi na epilepsję musiały przestrzegać tego typu odżywiania, błyskawicznie traciły wapń z kości. Dzieci! U nich kości powinny wysycać się wapniem, traci się go dopiero po 30-40 roku życia.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19064531

Powinno się też unikać pokarmów będących "pustymi" kaloriami, szczególnie słodzonych napoi - duża cocacola dostarcza nam niemal połowy kalorii wymaganych do życia w ciągu dnia, nie dając nam jednocześnie nic innego. Efekt jest taki, że nie jemy "normalnego" pożywienia, przez co mamy niedobory pokarmowe wszystkich witamin i mikroelementów. Co więcej, cola zawiera kwas ortofosforowy, co może zaburzyć równowagę fosforu i wapnia w organizmie. Podobnie bezwartościowymi "zapychaczami" są wszelkiego rodzaju tłuste pokarmy czy np czipsy.