Tarczyca - strona główna


ABC postępowania w przypadku schorzeń tarczycy. Leczy się pacjenta, a nie wynik badania! Tylko i wyłącznie samopoczucie ma znaczenie. Lekarze często patrzą na kartkę i leczą nie człowieka, ale kropelki tuszu na papierze. To jest bardzo poważny błąd w sztuce.

Najważniejsza rzecz - organizm reguluje poziom TSH w zależności od poziomu hormonów krążących w organizmie. Jeśli jednak z jakiegoś powodu są problemy z wytworzeniem odpowiedniej ilości FT3, ale mamy dużo FT4 - jak to się zazwyczaj dzieje w przypadku stosowania hormonalnej terapii zastępczej euthyroksem - podwzgórze nie będzie wydzielać TSH, pomimo tego, że mamy fatalne samopoczucie spowodowane niskim stężeniem FT3 (FT4 jest mało aktywną formą).

Druga sprawa - każdy człowiek jest inny. Każdy ma inne osobnicze zapotrzebowanie na hormony. Jeden dobrze czuje się przy dawce powiedzmy 80%, ktoś inny - przy 60%. Optymalna ilość zmienia się w zależności od tego, czy akurat zajmujemy się w danym okresie sportem, od temperatury powietrza, diety, poziomu żelaza w organizmie, tego czy na coś niedawno chorowaliśmy. W normalnej sytuacji organizm precyzyjnie dostosowuje poziom hormonów do potrzeb, w przypadku terapii euthyroksem - trzeba "zgadywać" i dostosowywać dawkę do bieżącej sytuacji. Z reguły lekarze patrzą tylko na wynik badania - "w normie". Ale norma jest od 0,5 do 4, to tak, jakby normą była waga ciała od 40 do 250 kg.

Dlatego jeśli czujecie się źle - to oznacza, że NIE jesteście prawidłowo leczeni. Może to oczywiście mieć inne przyczyny, na przykład niedobory pokarmowe omówione w innym dziale na tej stronie, albo jakąś zupełnie inną chorobę. Ale jeśli objawy wskazują na niedoczynność - nie dajcie sobie wmówić, że jesteście zdrowi "bo badanie wykazuje normę".

Bardzo wiele osób odczuło BARDZO dużą poprawę stanu zdrowia, gdy zamienili klasyczny hormon euthyrox - będący tylko FT4 - na produkt składający się zarówno z FT4 jak i FT3, najczęściej jest to Armour. Pomimo tego, że dalej mieli takie samo TSH, po raz pierwszy od wielu lat poczuli się zdrowi. Drobna uwaga - hormony zawierające FT3 powinny być w miarę możliwości o spowolnionym uwalnianiu, jako że duże dawki FT3 dostające się w krótkim czasie do organizmu mogą po pewnym czasie powodować uszkodzenie serca.

Sugerowałbym w pierwszej kolejności wykluczenie "zwykłych" przyczyn złego samopoczucia i objawów niedoczynności - jeśli mamy dobre TSH a mimo to "książkową" niedoczynność, to zazwyczaj wystarczy podniesienie poziomu witaminy D3 oraz ferrytyny (czyli żelaza). Jest to po pierwsze prostsze, niż szukanie po całej Polsce lekarza który przepisze inne leki, po drugie - niskie poziomy żelaza czy witaminy D3 mogą mieć poważne konsekwencje zdrowotne.